Mathilde
Parent porteur
Po studiach graficznych zajęłam się ilustracją i to właśnie w tym świecie odnalazłam się naprawdę. Od kilku lat pracuję dla prasy, wydawnictw i reklamy. Niedawno miałam szczęście napisać i zilustrować książkę o szyciu, które jest jedną z moich pasji.
Noszenie mojego syna było dla mnie oczywiste. W pierwszych miesiącach życia naszego maluszka czasami jesteśmy przytłoczeni, a możliwość uwolnienia rąk od czasu do czasu, jednocześnie zapewniając dziecku niezbędny komfort, to naprawdę duży plus!
Mój PhysioCarrier jest niezbędny w deszczowe dni! Pozwala nam uniknąć przemoczenia w drodze do niani, oboje jesteśmy dobrze chronieni pod parasolem.
Mała anegdota, mój syn czuje się tak dobrze w PhysioCarrier, że ma tendencję do drzemki ssąc szelki!