Séverine
Parent porteur
Aktywności
W życiu
Chamonix, 1 enfantZimą jestem instruktorką narciarstwa, a latem wakeboardu - sport jest wszechobecny w moim życiu. Kontynuowałam to zresztą do końca ciąży, oczywiście z pewnymi modyfikacjami.
Noszenie dziecka zawsze było dla mnie logicznym następstwem. Po pierwsze, żeby mieć dziecko blisko siebie i w cieple, ale także żeby móc dość szybko wrócić do aktywności fizycznej.
Po pierwszym miesiącu z chustą Original JPMBB, nasza mała księżniczka przeszła do nosidełka HoodieCarrier. Uwielbia to i często zasypia tylko podczas spacerów.
Bez względu na pogodę, czy pada deszcz, wieje wiatr czy śnieg - nie ma paniki, wiem że jest bezpieczna i w cieple przy mnie.
Z tatą podczas każdego wyjścia opowiadamy jej, że wyruszamy na wspinaczkę górską (nawet jeśli często wystarczy spacer dookoła wioski, żeby zasnęła).
Kiedy wróciłam do wakeboardu, nie wyobrażałam sobie jeździć bez niej. Dlatego przemieszczamy się całą rodziną. Gdy przyjeżdżam do parku, biorę ją blisko siebie w nosidle i razem idziemy obejść jezioro, żeby zobaczyć układ modułów.
Ten wyjątkowy moment pozwala mi później spokojnie jeździć, powierzając ją tacie.
Szykujemy się do wyjazdu do naszej letniej kwatery nad Atlantykiem. Nie mogę się doczekać, aby zabrać ją na plażę o zachodzie słońca, żeby mogła patrzeć jak tata surfuje, wtulona we mnie na wyciągnięcie buziaka.