Nosze dzieci.
Nosić swoje dziecko od 0 do 36 miesięcy. Ultra wygodne przez cały rok i ergonomiczne, HoodieCarrier i PhysioCarrier towarzyszą Ci podczas drzemek w domu i długich spacerów na drugim końcu świata.
Wszystkie nosidełka Jak wybrać?
Chusty
W pierwszych miesiącach nic nie zastąpi chusty do noszenia i bliskości skóry, jaką umożliwia. Sprzyja to regulacji temperatury, laktacji i stymuluje wydzielanie oksytocyny...
Wszystkie chusty do wiązania. Jak wybrać?
Chusty noszeniowe
Torba na pieluchy
Ubrania do noszenia dzieci.
BLUZA RODZICIELSKA, to cały rok, wewnątrz/na zewnątrz, przed/w trakcie/po noszeniu dziecka, dla kobiet i matek/mężczyzn i ojców, ekonomicznie inteligentna i trwała. (Kompatybilna z wszystkimi sposobami noszenia).

Czas na rodzinne spacery

Zanim zostałam mamą, byłam raczej domatorką. Kiedy nie trzeba było iść do pracy, robić zakupów, kolacji u znajomych ani odwiedzać rodziny, bardzo ceniłam sobie spokojne pozostawanie w domu — i mój partner miał tak samo. Odkąd urodził się nasz syn, a tym bardziej w miarę jak rośnie, rzadko zdarza się, byśmy siedzieli zamknięci w domu przez cały dzień (i dobrze!). Między warsztatami swobodnego ruchu, muzyką dla dzieci, jogą rodzic-niemowlę i popołudniami u przyjaciółek (prawie wszystkie mają dzieci), nasze dni są bardzo wypełnione (i mówię tu tylko o tygodniu, kiedy jestem sama z moim chłopcem). Ale nawet jeśli mamy duży ogród, szybko robimy w nim rundę i — jak to mówią, trawa zawsze jest zieleńsza po drugiej stronie płotu — poszerzenie naszego terytorium stało się szybko niezbędne. Na szczęście istnieje do tego pewne miejsce, które można by określić mianem the place to be dla dzieci i które nazywa się: park. Och, jak miło jest w parku! Jest przestronnie, zielono, pełno drzew i trawy, są kamyki, czasem piasek, dużo zabaw, a przede wszystkim inne dzieci (i rodzice)! To miejsce, gdzie czujemy się mniej stłoczeni i swobodniejsi w ruchach. Niedaleko nas jest właśnie taki park — wyjątkowo przyjemny (mieszkamy na wsi), naprawdę spokojny, i zawsze chętnie tam jedziemy. Na początku, gdy mój chłopiec miał zaledwie kilka miesięcy i tylko przy bardzo ładnej pogodzie, umieszczałam go ciepło w chuście do noszenia i chodziliśmy tam na spacer pół godziny lub godzinę co najmniej trzy razy w tygodniu (zazwyczaj spał, więc to głównie ja cieszyłam się widokiem). W miarę jak rósł, zaczął dłużej nie spać, a wyjścia do parków czy na place zabaw (piszę w liczbie mnogiej, bo przetestowaliśmy kilka) stały się dla niego prawdziwą przyjemnością (co nie przeszkadza mu zasypiać przy mnie pod koniec spaceru, lub przy tatusiu, gdy jesteśmy we trójkę). Jedyna różnica polega na tym, że od kilku miesięcy zamieniliśmy chustę na nosidło, szybsze i łatwiejsze do założenia naszym zdaniem, zwłaszcza odkąd jego biodra zaczęły naturalnie się rozchylać. Skoro mowa o spaniu — pewnego dnia, mimo przenikliwego zimna, dołączyliśmy do pary przyjaciół i ich dwójki dzieci w parku niedaleko nas (kolejnym — mamy szczęście!). Rozłożyliśmy się na trawie, na kocu, z ciepłymi pledami na kolanach, herbatą i ciasteczkami, i spokojnie rozmawialiśmy, podczas gdy dwójka dzieci naszych przyjaciół się bawiła, a nasz syn… spał w nosidełku. Wszystko trwało dobrych dwie godziny, ale nasz mały chłopiec był tak wygodnie ułożony, wtulony w tatusia, że prawie nie widział nieba — zbyt zajęty marzeniami sennymi… Dziś, w wieku trzynastu miesięcy, właśnie odkrył chodzenie i to dla niego nowy sposób doświadczania spacerów. Widzi rzeczy inaczej, jest (odrobinę) mniej zainteresowany źdźbłami trawy i kamykami, które uwielbiał wyrywać i zbierać (pewnie wkrótce znajdziemy je w jego kieszeniach, ale to na później), i wydaje się jeszcze bardziej lubić wyjścia w ogóle. Zobacz też nasz artykuł o wakacjach z niemowlęciem!

Aby odkryć nasze wraps do noszenia TUTAJ